Wpałacu zamkowym można obejrzeć 1729 sztuk przedmiotów historycznych (w terminologii muzealniczej-okazów muzealnych), co jest tylko 12,83% z ogólnej ilości przedmiotów, które muzeum posiada?
Historyczna biblioteka na zamku posiada 14 312 tomów, o ile poukładacie je w jednym szeregu, ten miałby 286m długości?
Największy dywan z kolekcji muzeum ma powierzchnię 44,12 m2, co stanowi powierzchnię średniego mieszkania dwu pokojowego?
Roku Pańskiego 1751 wszedł do kapliczki pod zamkiem Červený Kameň, która nawet drzwi nie posiadała, choć już sześć lat stała, mnich ? Po prostu mnich-pustelnik, ale styl, w którym urządził mały ołtarz z nie otynkowanej cegły wskazywał na to, że ten ubogi sługa Boży jest przywykły do pewnego poziomu. A że zaraz nie zrezygnował świadczy o tym, że jak już się czegoś chwycił, to łatwo nie puszczał. więcej:::.
Rok 1961 był złym rokiem dla kaplicy pogrzebowej Pálfiów pod zamkiem Červený Kameň oraz dla trzynastu członków rodziny tu pogrzebanych ? W maju zostały z kapliczki powyjmowane przez otwory w ścianie sarkofagi z szczątkami cielesnymi, mała trumienka noworodka została zupełnie zniszczona, pozostałe części porozbijane podczas próby wtargnięcia do środka. Szukali złota, kosztowności? więcej:::.
Zamek Červený Kameň miał stanąć na innym wzgórzu Małych Karpat niż stoi dzisiaj? W XIII wieku zostało królową Konstancją Węgierską wybrane dogodne miejsce do wzniesienia zamku-wzniesienie Kukla, rozłożysty stróż doliny, którą przecieka potok Gidra. Po wykopaniu fundamentów i przytransportowaniu materiału budowlanego, zaczęły dziać się dziwne rzeczy. Każdego rana zostało wszystko to, co zbudowano, przeniesione przez dolinę na przeciwległe, niższe wzgórze. więcej:::.
Na zamku Červený Kameň był staw rybny i sadz? Jak wszystko, i ten fakt miał swoje uzasadnienie. W roku 1535 zakupiła zamek wraz z przyległymi majątkami bogata rodzina Fuggerów - bankierów i przedsiębiorców z południowo-niemieckiego miasta Augsburg. Aktywność i uzyskiwanie dochodów mieli członkowie rodziny w krwi, rozpoczęli więc z rozmachem przebudowę zamku w stylu twierdzy renesansowej w miejsce starego, średniowiecznego zamczyska, który po częściach rozbierali. Ich celem była na szeroką skalę zakrojona niezależność ekonomiczna-zakładali nowe folwarki, osiedlali stare opuszczone posiadłości gospodarcze i ....wybudowali system stawów rybnych. więcej:::.
Pierwszy krok – zgodę właściciela kapliczki, najmiłościwszego pana hrabiego Rudolfa Pálfi, że może pustelniczyć pod zamkiem Červený Kameň i opiekować się kapliczką już uczynił. Teraz pozostało tylko tę zgodę w pełni realizować. Miał już kawał świata przewędrowanego, co widział, przeżył i zrozumiał – rozpoczął od właściwego końca. Ale jeśli przyszłość człowieka zależy w dużym stopniu od jego przeszłości, zaznajomimy się z nią. Peter Aburtin de Richmonde – takie jest pełne imię naszego pustelnika, był francuskim szlachcicem, który przewędrował część Europy jako nauczyciel francuskiego dzieci rodzin szlacheckich, zanim wstąpił do zakonu św. Franciszka w Rzymie. Już jako mnich zawędrował do Galicji, kiedy to nagle utracił słuch. Osiem miesięcy modlił się do Marii Panny Sokalskiej (od miasta Sokal k. Lwowa) i cudownie się uleczył. W podziękowaniu Marii Pannie Sokalskiej dał namalować jej obraz czczony w Galicji jako cudowny, autorem obrazu jest malarz obrazów ołtarzowych V.Metzinger z Leibachu. Obraz ten przywiózł sobie pustelnik ze sobą i przy wielkim udziale wiernych z wielką sławą umieścił go w kapliczce. I zaraz rozpoczął organizowanie modlitw i obrządków liturgicznych przy tym obrazie. W ciągu trzech lat cudownie uzdrowiło się dwunastu pobożnych wierzących. Odwiedziny kapliczki oraz dary wotywne wdzięcznych wierzących narastały. Dlatego w roku 1753 pustelnik Peter poprosił właścicieli posiadłości o rozszerzenie kapliczki. Pálfiowcy darowali mu w tym celu 6000 sztuk palonej cegły i sześć fur wapna. Sprawny pustelnik wzniósł wieżę z 50-funtowym dzwonem z pieniędzy uzyskanych z jałmużny uzyskanej w miejscach jemu przydzielonych, a więc w Častej, Dubovej, Košolnej, Dlhej, Borovej, Ružindole, Štefanovej, Vištuku, Budmericach, Jablonci, Cíferze i Hrnčiarovcach. Później nawet udało mu się uzyskać od papieża na pewien okres dla kapliczki przywilej udzielania odpustów. Pan Rudolf Pálfi założył fundację na coroczne odbywanie szesnastu mszy w kapliczce.
W czerwcu 1762 roku organizacyjnie zdolny i pobożny pustelnik umiera. Przy wielkim udziale ludzi został ten ulubiony pustelnik pochowany pod wieżą po prawej stronie kapliczki. Na jego miejsce przychodzi brat Remígius Kupranský, jednak na początku lat 80-tych XVIII wieku decyzją cesarza Józefa II pustelnia przy zamku Červený Kameň została zamknięta. W roku 1786 przeprowadzono spis ruchomości ułożonych w kapliczce. Który posiadał 165 pozycji: oprócz przedmiotów liturgicznych są tu również medale, monety, figurki świętych, dzwoneczki, relikwiarze, wazony, tekstylie, różne przedmioty wotywne za wysłuchanie próśb. Część tych przedmiotów przejął właściciel zamku jako opiekun kapliczki, część została przekazana do używania parafii w Častej, reszta została skonfiskowana.
Z pustelni stał się domek, którego obywatel miał obowiązek opieki nad kapliczką. Jednak nabożeństw już w niej nie prowadzono. W roku 1869 ówczesny właściciel Červeného Kameňa, hrabia Štefan Pálfi, zdecydował wraz z swoimi siostrami o przebudowie kapliczki na miejsce wiecznego odpoczynku członków rodziny. Powstała budowla nowogotycka, oczywiście z herbem rodzinnym na wejściem. W grobowca kaplicy pogrzebowej spoczęło z czasem trzynaście członków rodziny, z tego siedmiu mężczyzn (oczywiście Štefan był między nimi). Przebudowana kapliczka, którą kiedyś ożywił pustelnik Peter, do dnia dzisiejszego stoi na łące pod zamkiem.. Warto przejść się do niej po historycznej ścieżce dydaktycznej nazwanej „Wałęsanie wokół zamku“.
-aj-
Szkoda, że nie wiedzieli, że nie znajdą niczego – oszczędzili by sobie wysiłku i ulżyli sumieniu. Podejrzenie padło na studentów przemysłowej szkoły chemicznej z Bratysławy, którzy byli w tym czasie na wycieczce na Červenem Kameni.
We wrześniu stało się jeszcze coś gorszego. Nieznajomy sprawca przeniknął do krypty i zupełnie zdemolował jedną z trumien, szczątki porozrzucał po podłodze. Kto wie, czy wiedział, że chodzi o szczątki Vojtecha Pálfiho, który zmarł w roku 1924. Jeśli chcecie mu zajrzeć w oczy, jego portret wisi w Sali Rycerskiej zamku Červený Kameň. Administracja zamku w sobotę 16 września 1961 zabarykadowała okna i drzwi aż do przyjścia milicji, która przyszła koło godz. 13, obejrzała miejsce, które zostało nadal zabarykadowane. We wtorek została nowa trumna z pozbieranymi szczątkami zamurowana do otworu w ścianie. W kolejny weekend sprawca czynu wrócił znowu na miejsce zdarzenia – barykada została naruszona, jednak żadnych trumien już nie zdemolowano. Drzwi wejściowe były jednak na tyle podniszczone, że trzeba było je wymienić. Wandale odwiedzili kapliczkę jeszcze więcej razy, rozbijając na kawałki kamienne płyty z nazwiskami zmarłych. Sprawców nie znaleziono. Świeckiej sprawiedliwości uszli, ale jak się mówi: Boże młyny mielą powoli, ale sprawiedliwie.
Do kapliczki pogrzebowej Pálfiowców pod zamkiem Červený Kameň doprowadzi Was historyczna ścieżka dydaktyczna nazwana „Wałęsanie wokół zamku“.
-aj-
Budowniczowie nie poddawali się, otrzymali rozkaz wybudowania zamku na Kukli – dominancie tej części Małych Karpat, widocznej już z daleka a nie na o wiele niższym skalnym wzniesieniu po drugiej stronie doliny. Kontynuowali więc swe dzieło. Oczywiście też chcieli stwierdzić przyczynę tajemniczych nocnych przesunięć. Od starych ludzi, którzy pamiętali czasy dawne, dowiedzieli się, że Kukla od dawien dawna była siedliskiem tajemniczych sił-rusałek czy olbrzymów. Nikt nigdy ich nie widział, ale ich obecność była dla tutejszych ludzi oczywista. Odczuwali magiczną moc tego kopca. Budowniczowie chętnie dogadali by się z tajemniczymi siłami, nie wiedzieli jednak, w jaki sposób. O ile tajemnicze przesunięcia ciągle miały miejsce, królowa w końcu zrezygnowała i zamek rozkazała wznieść tam, gdzie materiał był przenoszony. Od tego momentu wszystkie problemy ustały i zamek szczęśliwie zbudowano. I tak stoi tu do dnia dzisiejszego.
Tyle powieść o powstaniu zamku Červený Kameň.
-aj-
Bardzo pomagali w tym ich partnerzy w przedsiębiorstwie górniczym – Turzowcy. Ołomuniecki biskup Stanislav Turzo wysłał Fuggerom swego sekretarza Jána Dubravia, który posiadał w tym zakresie bogate doświadczenie. Na posiadłościach červenokamenskich spędził tylko cztery dni, jednak za ten czas powstało jedno z najwybitniejszych dzieł tego okresu z dziedziny gospodarki stawowej – łaciński spis „O stawach“, który poświęcił Antonowi Fuggerowi – głowie rodziny. Także dzięki tej świetnej pracy udało się Fuggerom w krótkim czasie zbudować przodującą gospodarkę rybną, wyjątkową na skalę Słowacji.
W latach 1539-1542 powstało w majątkach Fuggerów jedenaście stawów rybnych. Najwięcej było ich w Štefanowej – trzy, po dwa były w Dlhej i w Vištuku, po jednym w Budmericach, Doĺanach, Fančale (dziś nie istniejąca gmina w katastrze Budmeric) i w Košolnej. Do systemu stawów należały również sadze, do których przywożono świeżo ułowione ryby, by na stół trafiały w jak najświeższym stanie. Jedna taka sadz była również na zamku Červený Kameň. Hodowano zwłaszcza karpie, karasie i szczupaki. Większość ryb była sprzedawana poddanym, część trafiała na targi do Modry, Trnavy i okolicy, reszta szła do kuchni zamkowej.
Poszerzanie gospodarki rybnej przebiegało również za Mikołaja II Pálfiego, który zakupił posiadłości od Fuggerów. W latach 1592-1593 zbudowane kolejne dwa stawy – w Častej i w Suchej nad Parną, pomimo tego, że przedsiębiorstwa w tej dziedzinie już od dłuższego czasu były nieefektywne. Od początku XVII wieku gospodarka rybna powoli upadała. Największą konkurencją było rybołówstwo dunajskie, jak również połów ryb na licznych rzekach słowackich. Gospodarka rybna nie przynosiła odpowiednich zysków i nie była zdolna konkurować innym gałęziom gospodarki, jak uprawie zboża, winogrodnictwu lub browarnictwu. Stawy zabierały potrzebne powierzchnie uprawne i hamowały rozwój wymienionych efektywnych gałęzi gospodarki, które dzięki koniunkturze wojennej (15-letnia wojna z Turkami) się rozwijały. Z ówczesnych stawów do dnia dzisiejszego nie przetrwał ani jeden. Dzisiejsze stawy rybne, na prz. te koło Budmeric, stawiano po drugiej wojnie światowej. Jeśli chcecie powędrować do nich, polecamy zabrać ze sobą przewodnika „Budmerickie wałęsanie“.
-aj-

Witajcie na stronicach zamku Červený Kameň, który administrowany jest przez Narodowe Muzeum Słowackie–Múzea Červený Kameň.
Muzeum Červený Kameň specjalizuje się w rozwoju kultury mieszkaniowej szlachty i mieszczaństwa na Słowacji.
Otworzone jest w ciągu całego roku, oprócz 24 – 26 grudnia, 1 stycznia i poniedziałków
od 1 października do 30 kwietnia. Główne imprezy dla zwiedzających odbywają się podczas głównego sezonu, od 1 maja do 30 września.
Co oferuje Wam muzeum (oprócz innego)?
Zapoznanie się z wewnętrznym i zewnętrznym przedzamczem ze składanką Areał zamku Červený Kameň.
Od roku 2008 można do zewnętrznego przedzamcza wejść również nowym parkiem francuskim.
I. Trasa - Rezydencja szlachecka,
która Wam w 24 pomieszczeniach pałaca zamkowego przedstawi, jak mogły wyglądać wnętrza szlacheckich posiadłości od końca XV wieku do początku XX wieku.
Oprócz tego dowiecie się od przewodnika różne ciekawostki o unikatowej
salla terrenie,
aptece zamkowej,
kaplicy Naniebowstąpienia Marii Panny,
gabinecie broni i biblioteky zamkowej.
.
II. Trasa - Twierdza renesansowa,
zaprowadzi was do obronnego rowu fortecznego okalającego zamek, rozległych piwnic,
części wszystkich czterech baszt świetnie zachowanego i unikatowego systemu obronnego zamku z XVI wieku i do prasowni zamkowej,
gdzie przewodnik zdradzi Wam, kto zburzył Červený Kameň i co wszystko stało się potem...
Architektura baszty północnej warta jest obejrzenia. Do wszystkich kondygnacji baszty można wejść z dziedzińca zamku samemu, bez przewodnika. Więcej o tej baszcie i
jej trzech koleżankach dowiecie się z paneli informacyjnych
przy wejściu do dolnej kondygnacji baszty, tu też organizowane są corocznie wystawy sezonowe.
odbywa się również bez przewodnika. Nie można jej przeoczyć wchodząc na dziedziniec zamku.
Straż w niej siedziała już w czasie, kiedy na dziedziniec nie prowadził obecny kamienny most, ale most drewniany, zwodzony. Nie brakuje w niej dybów, do których wkładano i zamykano różnych winowajców – sami możecie wypróbować, jak się tam czuli...
zamkowy „Tajemnik“
jest zeszycikiem roboczym, który wydaliśmy dla Waszych dzieci, które w czasie, kiedy Wy możecie wypić spokojnie kawę lub będziecie odpoczywali na ławeczce, mogą odkrywać na dziedzińcu i w wewnętrznym przedzamczu 7 tajemnic naszego zamku...